owoc papai

Bardzo chciałam by Marta i pan Mansur Tembo kiedyś się poznali. Po pierwsze, pan Mansur jest osobą bardzo sympatyczną, po drugie – Polacy przywołują wspomnienia, które są dla niego miłe. Dziś postanowiłam więc zadzwonić do niego i umówić nas na spotkanie, zaskoczyła mnie jednak wiadomość w telefonie wyprzedzająca moje zamiary. Otóż pan Mansur zapytuje, czy nie życzymy sobie otrzymać owocu papai dla całej naszej rodziny. Oczywiście, że tak, jeśli nie jest to dla niego duży problem. Chyba nie jest, bo za pięć minut zjawia się za naszą bramą.

 

Jak pewnie pamiętacie nie jest to jego pierwsza wizyta w Window of Life, choć ostatnim razem wpadł tylko i wypadł widząc mnie chorą. Tym razem udało nam się porozmawiać i wypić herbatę, na chwilę zmieniłam się nawet w dziennikarza zadającego pytania w krótkim wywiadzie, który sfilmowała Marta. Ponownie spotkamy się jutro, gdy odwiedzimy pana Mansura Tembo z Marią i Martą w jego domu. Oprócz owocu papai przyniósł dla Marty suszony hibiskus.

 

 

Odkąd jest z nami Judith, to ona przejęła rolę najmniejszego w rodzinie detronizując tym samym małą Bubu. Nie wiem, czy to my patrzymy na Laurinne inaczej, czy zaliczyła tak szybki skos rozwojowy – w każdym razie wydaje się zachowywać nieco doroślej. Myślę, że w najbliższych tygodniach postawi swoje pierwsze samodzielne kroki. Poniżej przesyłam najpiękniejszy, uzębiony uśmiech Bubu. Zębów widać cztery, pozostałe trzy w ukryciu.

 

6 komentarzy

  • Bomble

    Cóż to będzie za spotkanie! Czekamy na relacje. A wywiad będzie na fb Window of Life?
    Mała Judith jest cudna, ale Bubu wygrała wszelkie konkursy temi zębami pięknemi! U nas temat na czasie, bo Jacho już 5 kiełków ma na widoku i szósty w drodze. Czy ząbkowanie przechodzicie w szczególny sposób? Prócz hektolitrow śliny, marudnosci i obgryzania wszystkiego dookoła? 😉

  • My

    No i proszę, wygląda na to że Mali Ludzie mają dziadziusia.
    Czy to rzeczywiście pierwsze (za Twoją przyczyną) spotkanie dzieci z p. Mansurem? Wygląda to tak, jakby byli dobrymi znajomymi. Chyba, że dzieciaczki są tak przyjaźnie usposobione do wszystkich ludzi? Jak by nie patrzeć super sprawa! Bhawo Ty!!!

    • Beata

      To pierwsze ich spotkanie. Również Maria teraz się z nim oficjalnie poznała. Dzieci serdecznie witają każdego kto przychodzi 🙂

    • Beata

      Można powiedzieć, że przypadkiem, bo nie anti Beti ją wybierała. Ale zdjęcie już nie do końca przypadkowe 😉 Buziaki, Marcinku!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *