forever young

Dzień dzisiejszy rozpoczął się tak samo, jak wszystkie poprzednie. Poszliśmy na spacer, po drodze zaliczając obowiązkowo plac zabaw, zjedliśmy obiad, po którym dzieci idą spać. Dziś jednak celebrowaliśmy urodziny. Urodziny moje.

 

To, czego bym chciała, to jak najdłużej pozostać młodą. Niekoniecznie na zewnątrz, botoks w moim mniemaniu wcale kobietom nie służy, ale w środku – w duszy i w umyśle. Pozostać młodą i energiczną, uśmiechać się do życia, cieszyć się z najmniejszych rzeczy, które mnie w przyszłości spotkają. Nie oczekiwać za wiele a raczej dawać się życiu zaskoczyć.

 

Dzisiejsze urodziny były jedyne w swoim rodzaju. W zeszłym roku nagrałam swoje przemyślenia (boję się je teraz otworzyć bo mogą wyczerpać mi Internet) i pamiętam, że mówiłam o zmianie miejsca, o tym, że chciałabym przyszłe urodziny obchodzić już w innych okolicznościach. Tutejsze okoliczności są tak inne, że pewnie się nie powtórzą!

 

 

Z okazji moich urodzin życzę Wam dziecięcej radości na co dzień! Na moim torcie napis forever young  oczywiście.

 

PS. Jeśli ktoś próbował skontaktować się ze mną dzwoniąc lub pisząc na polski numer telefonu – dziś okazało się, że w moją stronę nie działa. Nie otrzymuję wiadomości, nie widzę połączeń. Z pomocą taty Marcina próbujemy rozwiązać problem ale mam wątpliwości, czy się uda. Za wszystkie pozytywne myśli (telefoniczne, mailowe) bardzo Wam dziękuję!

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.